Spółka Delaware jest świetnym narzędziem do zachowania anonimowości, jednak w obecnym zglobalizowanym świecie, gdzie część krajów rozważa już nawet zastąpienie gotówki wyłącznie pieniądzem elektronicznym, musisz wiedzieć, że zachowanie stuprocentowej anonimowości może już nie być możliwe.
Możesz natknąć się na sytuację, w której będziesz musiał/a podać swoje dane osobowe. Newralgicznym miejscem jest bank. Dlatego otwierając konto bankowe dla spółki Delaware, a także jakiejkolwiek innej spółki, gdziekolwiek na świecie, musisz wiedzieć te trzy rzeczy.
- Nawet gdy nie jesteś menedżerem spółki i wyznaczasz do tego osobę trzecią, menedżer w wielu przypadkach zobowiązany będzie do wskazania bankowi beneficjenta rzeczywistego. W ustawie wskazuje się, że za beneficjenta rzeczywistego uznaje się osobę fizyczną lub osoby fizyczne, które posiadają prawo głosu na zgromadzeniu wspólników w wysokości powyżej 25 % w danej osobie prawnej.
- Nowe regulacje OECD wprowadzą automatyczną wymianę informacji między krajami – członkami konwencji, które będą miały obowiązek automatycznego udostępniania innym krajom informacji o beneficjentach rzeczywistych rachunków bankowych, którzy nie są rezydentami danego kraju. Popularne raje bankowe jak: Belize, Panama, St. Kitts and Nevis, Saint Maarteen, Emiraty Arabskie czy Monako będą informowały o tym począwszy od 2018 roku. Już w 2017 pierwsze informacje prześlą m.in. Łotwa, Liechtenstein, Luksemburg, Cypr, Czechy oraz Słowacja. Pełna lista znajduje się tutaj. Jak będzie to działało w praktyce w pewnych jurysdykcjach… nikt nie wie.
- Z punktu widzenia ochrony aktywów dalej o wiele bezpieczniejsze jest trzymanie pieniędzy na rachunkach bankowych w niektórych krajach poza Polską, w przypadku samowoli polskiego fiskusa zawsze łatwiej chronić kapitał w obcym państwie, niezainteresowanym bezpośrednio sprawą podatkową.
No, a poza tym, podatki trzeba płacić 🙂

