Błażej Sarzalski

radca prawny

Radca prawny, wpisany na listę w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach, ekspert portalu Wyborcza.biz. Doradza w zakresie prawa spółek, a w szczególności tworzenia i przekształceń spółek handlowych oraz ich funkcjonowania.
[Więcej >>>]

Kolejnym pytaniem jakie często zadajecie pisząc do mnie jest pytanie o czas rejestracji spółki w Delaware.

Time is money…

zegar

Samo założenie trwa chwilę, agent rejestrowy wysyła faks do departamentu stanu Delaware, który zawiera certyfikat formacji. Tyle i aż tyle.

Natomiast cały proces trwa około 2-3 tygodnie. Jakie czynniki na to wpływają?

Po pierwsze agent rejestrowy bierze wynagrodzenie z góry. Wynagrodzenie to trzeba mu jakoś przesłać. Są co najmniej trzy opcje, ale w każdej z nich przesłanie wynagrodzenia do Stanów Zjednoczonych trwa co najmniej kilka dni.

Po otrzymaniu wynagrodzenia agent rejestrowy wysyła certyfikat formacyjny do departamentu stanu, to jednak nie koniec – aby spółka mogła działać w Polsce i na świecie konieczne często jest poświadczenie z departamentu stanu, że spółka została zarejestrowana, następnie zaś potrzebne jest nadanie klauzuli apostille na dokumenty poświadczające byt prawny spółki. W międzyczasie agent zamawia także druk teczki korporacyjnej (corporate vault) z przydatnymi wzorami, pieczęcią oraz certyfikatami udziałowymi.

Potem wysyłka kurierem za ocean…

Spółkę masz w tydzień, dokumenty jednak idą 2-3 tygodnie.

Czy spółka LLC podlega regulacji CFC?

Błażej Sarzalski26 czerwca 201513 komentarzy

Pytanie, które pojawia się coraz częściej w prywatnej korespondencji, na forach internetowych oraz na blogu jest proste. Czy spółka LLC w Delaware podlega pod polską regulację zagranicznych spółek kontrolowanych (CFC)?

Odpowiedź jest zaskakująco prosta.

Nie, nie podlega.

Ale nie byłbym prawnikiem, gdybym pokrótce nie napisał dlaczego tak się dzieje. Niezależnie od tego czy spółka traktowana będzie podatkowo jako podmiot transparentny (disregarded entity) czy też korporacja nie wystąpi zależność nakładająca na wspólnika takiej spółki obowiazki CFC.

W pierwszym przypadku wynika to z faktu, że podatek płacony jest na poziomie wspólnika, tak czy siak, więc podatek ten płacony jest w Polsce jeżeli mamy do czynienia z polskim rezydentem podatkowym (tzw. nieograniczony obowiązek podatkowy).

W drugim przypadku, jeżeli traktujemy spółkę LLC jako spółkę, z której pobieramy dywidendy to także nie ma to znaczenia, a to z uwagi na fakt, że Stany Zjednoczone nie są rajem podatkowym, a stawka opodatkowania podatkiem CIT jest na odpowiednim poziomie. Regulacja CFC stosowana jest gdy w danym państwie stawka CIT wynosi o 25% mniej niż w Polsce (czyli 14,25%). W Stanach Zjednocznych, gdzie istnieje progresywny system skali podatkowej CIT, najniższa stawka wynosi 15% dochodu.

Kiedy jednak z posiadaniem spółki LLC będą wiązały się regulacje CFC?

W momencie, w którym jedynym wspólnikiem takiej spółki jest posiadana przez polskiego rezydenta podatkowego spółka w klasycznym raju podatkowym (tzw. wehikuł korporacyjny). Wtedy zgłoszeniu podlega jednak nie tyle LLC, co spółka-matka z raju podatkowego.

Wiecie co charakteryzuje większość ludzi bogatych?

To, że jeżdżą samochodami średniej klasy, ubierają się w odzież dobrego gatunku, ale nie kierują się koniecznie marką.  Odzież ma być dobra, a nie droga. Nie kupują zegarków za dziesiątki tysięcy dolarów. Planują, oszczędzają i nawet jeżeli pozwalają sobie na zbytki to są to zbytki w granicach rozsądku.

Oszczędność. To charakteryzuje prawdziwych bogaczy. Nie piszę tutaj o nowobogackich, osobach które wygrały na loterii, albo takich, którzy po prostu „bywają na salonach”.

Tym mniej dziwi mnie to, że pojawił się pewien trend związany z wykorzystaniem spółki w Delaware do zakupu pewnych drogich rzeczy. Po co się to robi? Ano po to, żeby oszczędzić?

Na czym oszczędzamy? Na podatku VAT. Eksport dóbr to przecież brak efektywnego opodatkowania podatkiem VAT, a eksport do kraju, który nie zna systemu podatku wartości dodanej daje pole do popisu. Można zaoszczędzić i to dużo. Im więcej warta nabywana rzecz, tym więcej oszczędzamy.

Przemyśl to, gdy będziesz kupował jacht 🙂

Przesyłka z Delaware

Błażej Sarzalski02 kwietnia 20159 komentarzy

Tak sobie myślę, że w Stanach Zjednoczonych to jednak mają rozmach. Kiedyś, pół żartem, pół serio, jeden z moich studenckich przyjaciół, który znał Stany Zjednoczone z autopsji, rzekł:

Jeżeli Amerykaninowi powiesz, że coś jest największe, najlepsze, pierwsze na świecie to choćby było to największe g…. to on i tak to kupi.

Teza pewnie nie przystająca do każdego Amerykanina, ale coś jest „na rzeczy”.

To co widzisz poniżej to ostatnia przesyłka z Delaware, jaką otrzymałem. W Stanach nie bawią się w półśrodki, w Polsce po założeniu spółki z o.o. zwykle nie dostajesz nic od swojego doradcy (może poza serdecznym uśmiechem i zapewnieniem, że w przyszłości pomoże – pracuję nad tym, żeby to się zmieniło i już niedługo ujawnię szczegóły), w Stanach natomiast…

No tam to inna bajka.

Wszystko jest: największe, najlepsze i pierwsze w swojej kategorii.

20150310_104836

Począwszy od paczki wysłanej FedExem, przez…

20150402_094356

… certyfikat członkowski i kończąc na….

pieczec

tłoczonej pieczęci 🙂

Oprócz tego wzory umów, protokołów zgromadzeń członków spółki, lista członków i wiele innych dokumentów przydatnych w utrzymywaniu dokumentacji spółki w najlepszym porządku.

Z mojej perspektywy to te zestawy, nazywane „corporate kit” to trochę taki bajer, ale ładny bajer, to trzeba przyznać.

P.S. Tak, powyższe oznacza (jakby ktoś się jeszcze nie domyślił), że pomagam w rejestracjach spółek w Delaware.

Spółka LLC jako podatnik podatku VAT

Błażej Sarzalski05 marca 201593 komentarze

Dzisiaj znowu na temat podatków.

Tym razem o podatku VAT i odpowiedź na pytanie, na które nikt nie udzielił odpowiedzi publicznie (czyżbym wbijał kolejny gwóźdź do trumny firm pośredniczących w rejestrowaniu spółek w Delaware, w tym swojej? 🙂 ) Spółka LLC w Delaware a VAT – temat rzeka, który postaram się zmieścić w pigułce.

Powszechnie wiemy, że w Delaware brak jest podatku od wartości dodanej (czyli VATu).

Ktoś na forumprawne.org zadał następujące pytanie:

Pełno jest firm LLC sprzedających na allegro. Moje pytanie brzmi: czy spółka LLC sprzedająca wyłącznie przez internet, na allegro musi płacić VAT?

Odpowiedź jest prosta: Tak.

Teraz trochę uzasadnienia. Unijna Dyrektywa VAT w art. 9 definiującym pojęcie podatnika wskazuje, że podatnikiem jest każda osoba prowadząca działalność gospodarczą „w dowolnym miejscu”, definicję tą należy wprost stosować   dla celów polskiego podatku VAT. Zatem definicja podatnika obejmuje nie tylko podmioty polskie czy unijne – definicja odnosi się do wszelkich podmiotów wykonujących działalność gospodarczą (przedsiębiorców). Dotyczy to również podmiotów z państw trzecich, niezależnie od tego, czy w państwie takim istnieje podatek VAT, czy podatek do niego zbliżony. Spółka LLC jest więc podatnikiem podatku VAT, niezależnie od tego, że ma siedzibę w Delaware.

To jednak nie przesądza kwestii opodatkowania.

To, że ktoś jest podatnikiem nie oznacza jeszcze, że musi płacić VAT i ma z tego tytułu jakiekolwiek obowiązki. Takie obowiązki pojawiają się dopiero w przypadku, gdy działalność danego przedsiębiorcy, zgodnie z zasadami określania miejsca opodatkowania, podlega opodatkowaniu w Polsce (względnie czy w tym względzie np. podatku nie rozlicza zamiast podmiotu zagranicznego, podmiot krajowy – tzw. odwrócony obowiązek podatkowy).

Jeżeli więc chodzi o sprzedaż na Allegro mamy do czynienia z typową sytuacją sprzedaży towarów na terytorium Polski, która zgodnie z przepisami ustawy o VAT, podlega opodatkowaniu polskim podatkiem VAT, będzie się tak działo w przypadku, gdy:

– wysyłka towaru następuje z terytorium Polski do Polski,
– wysyłka towaru następuje z terytorium Unii Europejskiej do Polski,
– wysyłka towaru następuje spoza terytorium Unii Europejskiej do Polski (bezpośrednio do Polski bez „przystanków” na procedury celne w innych krajach, np. Niemczech) – przy czym tutaj obowiązek podatkowy przerzucony jest na osoby, które są odbiorcami importowanych towarów, czyli na ich finalnych nabywców i to niezależnie od tego czy muszą oni jeszcze zapłacić od ww. towaru cło.

Przy czym tutaj dobra wiadomość, w wielu przypadkach (określone są one w art. 45 i kolejnych ustawy o VAT) nie będziemy mieli do czynienia z obowiązkiem zapłaty podatku.

Pytanie jednak za sto punktów jest takie: czy jeżeli spółka w Delaware nabywa towary w USA i sprzedaje je, wysyłając je z USA bezpośrednio do klienta, za pomocą platformy typu Allegro, to jest to import towarów czy jednak sprzedaż wysyłkowa?

W mojej osobistej ocenie mamy do czynienia z importem towarów (jako, że w chwili sprzedaży rzeczy nie znajdują się na terytorium Polski), w związku z tym wystawiana faktura na rzecz nabywcy nie powinna obejmować podatku VAT, natomiast podatek ten powinien zadeklarować w deklaracji celnej i zapłacić nabywca, o ile nie przysługuje mu zwolnienie.