Trzy rzeczy, o których musisz wiedzieć otwierając konto bankowe dla spółki Delaware

Błażej Sarzalski        15 listopada 2016        Komentarze (2)

Spółka Delaware jest świetnym narzędziem do zachowania anonimowości, jednak w obecnym zglobalizowanym świecie, gdzie część krajów rozważa już nawet zastąpienie gotówki wyłącznie pieniądzem elektronicznym, musisz wiedzieć, że zachowanie stuprocentowej anonimowości może już nie być możliwe.

Możesz natknąć się na sytuację, w której będziesz musiał/a podać swoje dane osobowe. Newralgicznym miejscem jest bank. Dlatego otwierając konto bankowe dla spółki Delaware, a także jakiejkolwiek innej spółki, gdziekolwiek na świecie, musisz wiedzieć te trzy rzeczy.

  1. Nawet gdy nie jesteś menedżerem spółki i wyznaczasz do tego osobę trzecią, menedżer w wielu przypadkach zobowiązany będzie do wskazania bankowi beneficjenta rzeczywistego. W ustawie wskazuje się, że za beneficjenta rzeczywistego uznaje się osobę fizyczną lub osoby fizyczne, które posiadają prawo głosu na zgromadzeniu wspólników w wysokości powyżej 25 % w danej osobie prawnej.
  2. Nowe regulacje OECD wprowadzą automatyczną wymianę informacji między krajami – członkami konwencji, które będą miały obowiązek automatycznego udostępniania innym krajom informacji o beneficjentach rzeczywistych rachunków bankowych, którzy nie są rezydentami danego kraju. Popularne raje bankowe jak: Belize, Panama, St. Kitts and Nevis, Saint Maarteen, Emiraty Arabskie czy Monako będą informowały o tym począwszy od 2018 roku. Już w 2017 pierwsze informacje prześlą m.in. Łotwa, Liechtenstein, Luksemburg, Cypr, Czechy oraz Słowacja. Pełna lista znajduje się tutaj. Jak będzie to działało w praktyce w pewnych jurysdykcjach… nikt nie wie.
  3. Z punktu widzenia ochrony aktywów dalej o wiele bezpieczniejsze jest trzymanie pieniędzy na rachunkach bankowych w niektórych krajach poza Polską, w przypadku samowoli polskiego fiskusa zawsze łatwiej chronić kapitał w obcym państwie, niezainteresowanym bezpośrednio sprawą podatkową.

No, a poza tym, podatki trzeba płacić :)

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Bartosz Luty 12, 2017 o 14:10

Czołem !

Czy masz ochote troche sobie ze mną porozmawiać? Kompletnie nie orientuje sie jak działają firmy i co warto a czego nie warto na progu otwarcia własnej firmy.. (No i wlasnie tu sie pojawia pierwsze główne wątpliwości… ) w kraju(?) w jakiej formule prawnej(?) z jakimi podatkami(?), z jakim stopniem bezpieczeństwa aktywow(?) i wiele innych znakow zapytania…jak sprawa opłat zusowskich itp. Jako ideologiczny laik mimo wszystko intuicyjnie odczuwam świeżość i blask słowa wolność, i pewnie przy dozie poblazilwosci dla siebie mógłbym nazwać sie wolnościowcem … a to jest wlasnie źródło i inspiracja do poszukania zawczasu najlepszej opcji do prowadzenia wlasnej dzialnosci w przyszłości .. No i tym samym zrodlo mojego maila do Ciebie. Pozdrawiam i dziękuje za wciaz niejasna-co mam nadzieje uda mi sie wkrótce zmienić – ale interesująca lekturę Twojego bloga. Pozdrawiam Bartek

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Luty 12, 2017 o 21:03

To nie mail, tylko komentarz :)

Uprzedzając zaś maila informuję, że porady prawne i konsultacje są płatne, dobra rada na początek jest jednak taka, aby poczytać więcej zanim zacznie się zadawać pytania :)

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: