Podróż na Łotwę

Błażej Sarzalski        13 lutego 2017        Komentarze (4)

To co najbardziej lubię w swojej pracy to sytuacje, w którym odwiedzam jakieś nowe miejsca, do których pewnie w życiu bym nie pojechał, gdyby nie sprawy biznesowe. Jako typ absolutnie ciepłolubny i zafascynowany Bałkanami (o czym pisałem kiedyś na moim innym blogu) do zwiedzania i wakacyjnych wojaży wybieram zwykle ciepłe rejony Adriatyku lub Morza Egejskiego.

Tym razem jednak los, potrzeba biznesowa oraz potrzeby moich klientów rzucają mnie w zupełnie innym kierunku.

W tym tygodniu wybieram się na Łotwę, celem finalizacji umowy z jednym z tamtejszych banków. Pomysły rządzących, takie jak Centralna Baza Rachunków Bankowych, a także potrzeby moich klientów związane z ochroną kapitału poza terytorium Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, a także dobra oferta łotewskich banków i otwarcie na klientów z całego świata skłoniły mnie do nawiązania współpracy z tamtejszym sektorem bankowym.

Nie zapeszając więc, bo wszystko wydaje się być przygotowane, już w najbliższym czasie, po sfinalizowaniu rozmów i kontraktów, będziemy pomagać w otwieraniu rachunków bankowych na Łotwie. W ofercie banku znajdują się konta wielowalutowe (w tym złotówkowe), karty debetowe, konta typu merchant zarówno dla spółek, jak i dla osób fizycznych, także dla spółek prawa Delaware.

Zasadą na Łotwie jest, że tajemnica bankowa ujawniana jest tylko na podstawie wyroku sądowego, a Łotwa buduje swoją gospodarkę w dużej mierze opierając się właśnie o sektor bankowy i wysoką jakość usług.

Trzymajcie więc kciuki, aby za niedługo móc cieszyć się możliwością zawierania umów na rachunki bankowe na terenie Łotwy bez konieczności wizyt w tym kraju. A ja w międzyczasie postaram się wrzucić parę zdjęć z pięknej Rygi.

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Demboos Luty 14, 2017 o 10:25

Proszę się przygotować na wczesnoporanną wizytę smutnych panów lub suicidal-squad’u, ustrój socjalistyczny takich rzeczy nie wybacza.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Luty 17, 2017 o 11:12

Mam jednak nadzieję, że nie trafi mi się żaden „suicidal squad” :)

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Luty 28, 2017 o 17:12

Ja tam lubię Łotwę, ale przyznam, że jestem jeszcze większą miłośniczą Estonii. Jakbyś miał czas 😉 to warto.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Marzec 1, 2017 o 10:44

Zastanowię się, ale wolę raczej cieplejsze klimaty :)

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: