Dyrektorzy nominowani w spółkach Delaware

Błażej Sarzalski        06 marca 2017        Komentarze (3)

W odróżnieniu od wielu lokalizacji offshore usługa tzw. dyrektora nominowanego (czy też powierniczego) nie jest powszechna dla spółek prawa Delaware. Agenci i firmy zajmujące się ich tworzeniem oraz rozwiązaniami prawnymi i organizacyjnymi związanymi ze spółkami wręcz odradzają korzystanie z tego typu usług.

Poniżej dwa przykłady wypowiedzi amerykańskich specjalistów w zakresie tworzenia i utrzymywania spółek Delaware.

Klienci zamieszkujący kraje z opresyjną administracją, która może zająć w każdej chwili ich aktywa i fundusze często pytają nas o usługi nominowane. Gdy słyszymy straszne historie o tym, co ludzie muszą przeżywać w swoich krajach zamieszkania, od razu czujemy się lżej, nawet myśląc o naszych wysokich podatkach (przynajmniej przez kilka minut).

Usługi nominowane nie są koniecznością gdy łączysz je ze spółką LLC stanu Delaware. Możesz wybrać nasz adres jako adres spółki i nie ma konieczności wymieniania wspólników lub menadżerów w dokumentach dostępnych publicznie. Nie marnuj więc swoich pieniędzy na płacenie komuś za to aby figurował w dokumentach rejestracyjnych spółki LLC. Nawet jeżeli wyszukasz internetowo dane o spółce, to nie dowiesz się o niej zbyt wiele. Oczywiście każdy może zamówić oryginalną kopię certyfikatu utworzenia spółki, ale po pierwsze, muszą za to zapłacić, a po drugie, wszystko co zobaczą to naszą nazwę jako organizatora spółki.

Nie zajmujemy się żadnymi usługami nominowanymi. Szczerze mówiąc, cała sprawa jest podejrzana. Jeżeli ustanawiasz nominalnego wspólnika to dajesz mu prawo do zrobienia wszystkiego z Twoją spółką Delaware.

Albo:

Nie, Błażej, nie świadczymy tego typu usług i nie rekomendujemy jakichkolwiek usług nominowanych. Widziałam już tyle sytuacji, które poszły w złym kierunku. Tacy ludzie muszą być w 100% godni zaufania i sądzę, że może być bardzo ciężko znaleźć takie osoby.

Ja ciągle jednak otrzymuję zapytania o tego typu usługi. I jakkolwiek zajmuję się także w mojej praktyce prawniczej takimi sprawami jak powiernictwo udziałowe, to zawsze uprzedzam klientów, że nie ma 100% pewności, że powiernik nie nadużyje zaufania, jakim go obdarza powierzający.

W dużej mierze jest to zawsze kwestia zaufania, jakie mamy do ludzi, ale jeżeli moi Amerykańscy agenci mówią, że tego typu usługi to zbyt duże ryzyko, to nie mogę odpowiedzialnie polecać jakichś osób trzecich w Stanach.

Dla zapewnienia anonimowości w Polsce i ochrony kapitału nie musisz korzystać z serwisu nominowanych menadżerów, jeżeli jednak naprawdę potrzebujesz takich usług to zapewnienie ich przez zweryfikowane przeze mnie, niekarane i godne zaufania osoby narodowości polskiej to koszt zaczynający się od kilkunastu tysięcy złotych rocznie, co nie obejmuje kosztów wykonywania przez te osoby praw spółki Delaware, kosztów dokumentacji, pełnomocnictw, aktów notarialnych itp. – uważam, że najczęściej nie warto.

P.S. Jeżeli chcesz wiedzieć jak było na Łotwie, to zapraszam tutaj.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Jacek Marzec 11, 2017 o 16:52

Zgadzam się z ta konkluzja. To bardzo duże ryzyko zatrudnienie obcej osoby na menadżera/dyrektora, „managing member”, spółki. Spotykam się z podobnymi zapytaniami od firm z Polski, które otwierają konta bankowe w USA przez podstawiona osoby w USA które nie maja nic wspólnego z taka spółką. Z jednej strony właściciel firmy z Polski oszczędza na przylocie do USA, a z drugiej za 2-3 lata, ryzykuje ze będzie płacz i zgrzyt zębów gdy z konta spółki w USA znikną tysiące dolarów.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Marzec 13, 2017 o 09:28

Dlatego, o ile nie ma to istotnego znaczenia dla biznesu, nie ma sensu otwierać rachunku bankowego w Stanach poprzez takiego nominata, a jeżeli trzeba otworzyć rachunek to można powierzyć to prawnikowi albo udzielić specjalne pełnomocnictwo i potwierdzić je w amerykańskiej ambasadzie/konsulacie.

Odpowiedz

Olaf Kwiecień 29, 2017 o 08:06

Pomijając kwestie zaufania i ryzyka. Instytucja „dyrektora nominowanego” może przydać się w celu uniknięcia „podatku u źródła” – warunek otrzymanie certyfikatu rezydencji od tej osoby.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: